Polot reklam

Reklamy są wszędzie. Tak było od dawna, jest i raczej będzie. O ile nie są nam wciskane niemalże na gwałt, to dobrze. Jeżeli tak zwani ‘’prywaciarze” przesadzają, należy jakoś rozwiązać sprawę. Dlatego dobrze postawić sobie jeden cel. Zrobić to dobrze. Im lepiej to przemyślisz i im mniej widać będzie pójście na łatwiznę, tym bardziej przybliżasz do siebie serca potencjalnych klientów.

Wielu marketingowców odpowiedzialnych za reklamę zapomina o tym dość szybko i idzie po najcieńszej linie oporu robiąc nieciekawe, a wręcz odstraszające od siebie, spotu reklamowe, którymi niekiedy chce się wręcz wymiotować. Należy mieć do tego należyte podejście, ambicje i odrobinę talentu do robienia czegoś takiego. O ile łatwo zaprojektować proste zdjęcie na bilbord czy wymyślić jakąś chwytliwą rymowankę do gazety, to o tyle z telewizji trzeba mieć już więcej polotu. Choć nikt nie twierdzi, że w tych pierwszych mieć ich nie trzeba. Lecz to dla telewizji (lub po prostu dla jakiegokolwiek innego medium, którym można użyć nagrania video np: YouTube) pochłania to najwięcej pieniędzy i wymaga zaangażowania zdecydowanie więcej osób. Lecz gdy naprawdę się postaramy, taka reklama może stać się czymś więcej niż zwykłym kilkudziesięciosekundowym filmidłem lecz czymś co zostanie zapamiętane na długie lata i jeśli nawet nie przełoży się na sprzedaż w samą w sobie, może ocieplić znacznie wizerunek firmy. A to może jeszcze bardziej przyciągnąć do siebie ludzi, co może przynieść świetne efekty na znacznie dłuższy czas.

Citylight